
Nowy system rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) ma w zamyśle poprawić poziom recyklingu odpadów opakowaniowych. Jednak eksperci i środowiska branżowe mają wiele wątpliwości, czy tak rzeczywiście się stanie. Pewne jest natomiast, że koszty dla przedsiębiorców wzrosną.
System Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP) dla opakowań w Polsce nie jest nową koncepcją. W praktyce ROP funkcjonuje od 2002 roku, kiedy to wszedł w życie na mocy ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej, a później był zmieniany m.in. ustawą o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi z 2013 roku. W ostatnich latach system nabierał realnego kształtu i zaczął oddziaływać na rynek.
System w obecnej formie działa w oparciu o organizacje odzysku opakowań. Są to wyspecjalizowane spółki, które przejmują od firm ich obowiązek recyklingu odpadów opakowaniowych. Pozyskane od przedsiębiorców środki przekazują z kolei w formie dotacji dla recyklerów. W ten sposób nakłady ponoszone przez przedsiębiorców zauważalnie wspierają rynek surowców wtórnych, poprawiając efektywność gospodarki odpadami opakowaniowymi.
Potrzeba modernizacji ROP
Od pewnego czasu eksperci i zainteresowane podmioty wskazują, że ROP ma istotne mankamenty, które należy poprawić. Konieczne są działania na rzecz wyeliminowania szarej strefy z rynku, jeszcze mocniejsze wsparcie recyklingu, promowanie selektywnej zbiórki, zwiększenie odpowiedzialności przedsiębiorców i promowanie opakowań nadających się do recyklingu. Ponadto unijna Dyrektywa w sprawie odpadów, która określa standardy funkcjonowanie, finansowania i efektywności systemów ROP w Unii, już kilka lat temu zobowiązywała Polskę do dostosowania przepisów krajowych.
Niestety konieczne zmiany były odwlekane. Doprowadziło to do obecnej sytuacji: próby budowania nowego systemu w pośpiechu.
Projekt o numerze UC100
13 sierpnia został opublikowany projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (oznaczenie UC100 w wykazie prac legislacyjnych rządu), która wprowadza rewolucję organizacyjną i finansową w systemie.
Według planów Ministerstwa Klimatu i Środowiska obecny system ma zostać zlikwidowany i zastąpiony centralnym zarządcą – w tym przypadku Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). NFOŚiGW ma podjąć się roli “publicznej organizacji odpowiedzialności producenta”, czyli zastąpić wszystkie dotychczas zajmujące się tym organizacje (około 20 spółek). Eksperci obawiają się, że centralnie sterowany system nie będzie działać wydajnie, a przede wszystkim drastycznie zwiększy koszty systemu, które ostatecznie zostaną przerzucone na konsumentów.
Zysk środowiskowy? Czy tylko wzrost kosztów?
Największą obawę przedsiębiorców budzą rosnące koszty systemu bez żadnej pewności uzyskania celów środowiskowych. Choć projekt ma odciążyć finansowo mieszkańców, nie daje jasnej odpowiedzi na pytanie, w jakim stopniu te koszty przeniosą się na ceny produktów. Jak wskazuje Ocena Skutków Regulacji (OSR) projektu, węgierski system, podobny do proponowanego, zaowocował drastycznym wzrostem kosztów i spadkiem poziomów recyklingu.
Brak motywacji do recyklingu
Obecnie firmy wprowadzające produkty na rynek są zobowiązane do odzyskania surowców konkretnego typu na określonym poziomie procentowym. Jeśli osiągnie się ten poziom, przedsiębiorstwo nie musi wnosić tzw. opłaty produktowej. Po zmianie, każdy z tych podmiotów będzie musiał wpłacić z góry określoną kwotę (opłatę opakowaniową) przy wprowadzaniu towarów do obrotu, niezależnie od tego, jak skutecznie organizuje swoją zbiórkę i recykling odpadów. To oznacza w praktyce nowy podatek, który nie poprawi skuteczności gospodarki odpadami, a po prostu zostanie przerzucony na konsumentów. To wprost napędzi inflację.
Co ważne, projekt przewiduje zdublowanie obciążeń finansowych przedsiębiorców w okresie przejściowym. Nowa, dodatkowa opłata opakowaniowa zostanie wprowadzona już w 2026 r., a jej stawki wzrosną w 2027 r. W tym okresie firmy nadal będą zobowiązane do osiągania określonych poziomów recyklingu.
Oznacza to w praktyce, że obciążenia wynikające z obu systemów będą dotyczyły przedsiębiorstw w tym samym czasie. Równolegle firmy będą ponosić koszty działań na rzecz recyklingu według dzisiejszego obowiązku oraz uiszczać nową opłatę opakowaniową. Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie przedstawiło przekonującego uzasadnienia dla takiego zwiększenia obciążeń dla przedsiębiorców.
Porównanie stawki opłaty opakowaniowej:
| Materiał | Stawka opłaty w 2026 r. [zł/kg] | Stawka opłaty w 2027 r. [zł/kg] | Stawka opłaty w 2028 r. [zł/kg] |
| Tworzywa sztuczne | 0,22 | 0,54 | 1,76 |
| Szkło | 0,02 | 0,06 | 0,17 |
| Papier i tektura | 0,06 | 0,14 | 0,63 |
| Metale żelazne | 0,06 | 0,16 | 0,52 |
| Aluminium | 0,11 | 0,28 | 0,52 |
| Drewno | 0,02 | 0,06 | 0,63 |
| Wielomateriałowe | 0,14 | 0,34 | 1,68 |
Jak widać, stawki nowej opłaty opakowaniowej rosną wykładniczo, co będzie miało bezpośredni wpływ na budżety przedsiębiorstw. Według OSR, całkowite wpływy z opłaty opakowaniowej mają wynieść:
- 513,06 mln zł w 2026 r.
- 1,276 mld zł w 2027 r.
- 5,063 mld zł w 2028 r.

Parapodatek bez gwarancji efektów
Mimo szczytnych założeń, projekt UC100 budzi poważne obawy w środowisku biznesowym. Przedsiębiorcy wskazują, że jego charakter jest bardziej fiskalny niż środowiskowy, a pośpiech w jego wdrażaniu może doprowadzić do nieprzewidzianych konsekwencji. Producenci i organizacje odzysku podkreślają, że oddanie systemu w ręce jednego, biurokratycznego podmiotu grozi monopolem i spadkiem efektywności. W przeciwieństwie do rynkowych systemów działających w zdecydowanej większości krajów europejskich, brak konkurencji i zarządzanie systemem przez państwowy podmiot może zahamować rozwój i elastyczność w sektorze. To budzi pytania o to, czy państwowy operator będzie w stanie równie sprawnie reagować na rynkowe wyzwania jak prywatne firmy.
Projekt ustawy, choć opublikowany w drugiej połowie 2025 roku, przewiduje wejście w życie wielu przepisów już z dniem 1 stycznia 2026 roku. To bardzo krótki czas na dostosowanie się do nowych regulacji, zwłaszcza w obliczu tak radykalnej zmiany systemu. Warto pamiętać, że brak przygotowania w obszarze obowiązków środowiskowych często skutkuje wysokimi karami administracyjnymi.
Obecnie trwają konsultacje projektu ustawy. W trakcie tegorocznej edycji Europejskiego Forum Nowych Idei zaplanowana została debata Reforma systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta w Polsce – jak stworzyć system, który naprawdę działa? Udział w niej swojego przedstawiciela zapowiedziało Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Uczestniczyć w niej będzie również Katarzyna Michniewska, prezes zarządu Eko Cykl Organizacji Odzysku Opakowań S.A.
O projekcie ROP krytycznie wypowiedział się m.in. prof. Leszek Balcerowicz w Komunikacie Forum Obywatelskiego Rozwoju na temat projektu nowego ROP.
Całość projektu można znaleźć na stronie:
Rządowy projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych


